Mercedes W212 – ponadczasowa Klasa E z charakterem. Luksus, technologia i kilka drobnych rys na ideale

Mercedes W212
Mercedes W212 – limuzyna, która nie potrzebuje reklamy

Mercedes-Benz Klasy E od zawsze budzi emocje. Dla jednych to samochód-marzenie, dla innych – taksówka lub auto dla statecznych panów. Ale jedno jest pewne – obok tej limuzyny nie da się przejść obojętnie. Model W212, czyli czwarta generacja Klasy E, pojawił się w 2009 roku i produkowany był do 2016 roku. W tym czasie znalazł ponad 500 tysięcy nabywców, co tylko potwierdza, że mówimy o aucie wyjątkowym.

Mercedes W212 nie potrzebuje krzykliwego marketingu. On po prostu jest. I kiedy go widzisz – wiesz, że masz przed sobą coś więcej niż tylko środek transportu. To samochód, który potrafi wywołać uśmiech na twarzy – i lekką zazdrość u sąsiada.

W212 to moment, w którym Mercedes zrzucił z siebie miękkie, zaokrąglone linie poprzednika (W211) i przywdział ostrzejszy, bardziej zdecydowany garnitur. Zamiast pluszowego wyglądu – kanciaste kształty, wyraźnie zaznaczone przetłoczenia i sylwetka, która nie miała kompleksów. To auto, które wyraźnie mówiło: „jestem tutaj i mam coś do powiedzenia”.

stylowa i elegancka stylistyka Mercedes Klasa E

Styl, który zostaje w pamięci – agresywna sylwetka i projekt Thomasa Stopki

Za tę stylistyczną rewolucję odpowiadał Thomas Stopka, który doskonale wyczuł moment na zmianę kierunku w designie limuzyn. Oczywiście – nie wszystkim przypadł do gustu ten bardziej „bojowy” wygląd, ale nikt nie mógł odmówić mu charakteru.

W 2013 roku nadszedł czas na facelifting. Mercedes nieco złagodził linię nadwozia – pojawiły się subtelniejsze, zaokrąglone reflektory LED i drobniejsze detale, które przywróciły odrobinę klasycznej elegancji. Naszym zdaniem – był to jeden z najlepiej starzejących się projektów z „kanciastej epoki” Mercedesa.

synonim trwałości i luksusu Mercedes W212

Silniki – od ekologii po AMG, czyli każdy znajdzie coś dla siebie

Pod maską W212 mogło się dziać bardzo dużo. Mercedes zadbał o to, żeby każdy kierowca – bez względu na styl jazdy – znalazł coś odpowiedniego dla siebie.

Na szczególną uwagę zasługują jednostki BlueEfficiency, które łączyły rozsądne zużycie paliwa z przyzwoitą dynamiką. Dla miłośników mocy stworzono wersję E 500 z potężnym silnikiem V8. A jeśli komuś zależało na ekologii i ekonomii, ale nie chciał rezygnować z osiągów – dostępna była wersja E 300 BlueTEC Hybrid, która łączyła silnik diesla z napędem elektrycznym.

Na szczycie piramidy emocji znajdowała się oczywiście wersja E 63 AMG. 557 KM pozwalało na przyspieszenie do „setki” w zawrotnym tempie – a każda jazda zmieniała się w coś więcej niż tylko podróż z punktu A do B. To był już sportowy spektakl, nie limuzynowa nuda. Warto tu wspomnieć, że to właśnie W212 jest modelem, który załapał się na potężną, wolnossącą jednostkę 6.2l, jaki nieco odchudzoną, za to doładowaną 5.5l. To taki historyczny moment styku dwóch er motoryzacji – wolnossące silniki raczej już nie wrócą pod maski samochodów.

Do codziennej jazdy świetnym wyborem będą nawet podstawowe jednostki, szczególnie benzynowy m274 o pojemności 2l i diesel om651 o pojemności 2.1l. Zapewniają one niezłą dynamikę i całkiem ekonomiczną jazdę. Prawidłowo serwisowane nie będę też generować zbyt dużo problemów.

Mercedes klasa E

Adaptive Highbeam Assist – reflektory, które robią wrażenie

Jazda nocą w Mercedesie W212 to czysta przyjemność, i to nie tylko ze względu na komfortowe fotele. System Adaptive Highbeam Assist sprawiał, że nie trzeba było myśleć o ręcznym przełączaniu świateł drogowych – auto robiło to za nas. Reflektory dostosowywały się do sytuacji na drodze w czasie rzeczywistym, eliminując ryzyko oślepienia innych kierowców.

To rozwiązanie, które w tamtym czasie było absolutną nowością, działało zadziwiająco dobrze. I choć dziś to już standard w wielu modelach, W212 był jednym z pionierów tej technologii.

Mercedes LED

Bezpieczeństwo – czyli Mercedes, który myśli za Ciebie

W kwestii bezpieczeństwa W212 nie brał jeńców. System Pre-Safe Brake działał szybciej niż nasze zmysły – wykrywając zagrożenie i uruchamiając hamulce, zanim zdążysz zareagować. Z kolei Distronic Plus, czyli aktywny tempomat, samodzielnie utrzymywał bezpieczny dystans i dostosowywał prędkość do warunków drogowych.

To technologie, które działały niezauważalnie, ale dawały ogromne poczucie spokoju i kontroli. Mercedes zadbał o to, byś nie tylko jechał wygodnie, ale przede wszystkim – bezpiecznie.

Mercedes W212

Wnętrze – połączenie klasyki z technologią

Wsiadając do W212, czujesz się jak w eleganckim apartamencie na kołach. System COMAND, czyli centrum dowodzenia multimedialnego, był sercem kokpitu. Sterowanie pokrętłem to rozwiązanie proste, intuicyjne i – co tu dużo mówić – bardziej praktyczne niż niektóre dzisiejsze „tablety na siłę”.

Masywny tunel środkowy nadawał wnętrzu solidności, a rozkład elementów sterujących dawał wrażenie uporządkowanej przestrzeni wokół kierowcy. W niektórych wersjach dostępna była nawet funkcja masażu w fotelach – luksus, który łatwo docenić po godzinach za kierownicą.

Warto jednak pamiętać, że każda Klasa E była konfigurowana indywidualnie – dlatego rynek wtórny oferuje egzemplarze różniące się znacznie wyposażeniem.

Trzeba też nadmienić, że spasowanie elementów jest solidne. Nawet po latach nic nie brzęczy, nie trzeszczy i nie stuka.

Mercedes-Benz

Facelifting 2013 – nowa twarz za miliard euro

Odświeżenie modelu W212 w 2013 roku kosztowało Mercedes-Benz… okrągły miliard euro. Za zmiany odpowiedzialny był Michael Frey. Zmodyfikowano przede wszystkim reflektory, linie nadwozia i oraz atrapę grilla, który oferowano od tej por w dwóch wersjach: tradycyjnej i gwiazdą na środku. W wersjach z automatyczną skrzynią biegów, zdecydowanie zniknął z tunelu środkowego drążek zmiany biegów, a jego miejsce zajęła dźwignia po prawej stronie kolumny kierownicy. Wiązało się to odejściem od dalszej produkcji skrzyń 5G-tronic. Delikatnie przeprojektowano konsolę środkową, zegary i kierownicę. Pojawił się też gustowny analogowy zegarek między nawiewami – detal, który dla wielu kierowców jest miłym i eleganckim dodatkiem.

Z zewnątrz zmiany były dosyć znaczące, wewnątrz nieco bardziej subtelne. Samochód jednak otrzymał 11 zmodyfikowanych technologii, które czyniły go jeszcze bardziej komfortowym i bezpiecznym. Co ważne, lifting był też ostatecznym pożegnaniem ksenonów na rzecz technologii LED. W212 po faceliftingu stał się bardziej dojrzały i zyskał drugie życie, stał się jeszcze mniej awaryjny i bardziej przyjazny dla użytkowników.

Mercedes LED

Nagrody i uznanie – klasa, która się obroniła

Mercedes W212 został doceniony przez branżę motoryzacyjną na wielu płaszczyznach. Otrzymał najwyższe noty za bezpieczeństwo od Euro NCAP, a magazyn Auto Bild uznał go za jeden z najlepszych modeli klasy średniej w swoim czasie. Komfort, technologia, osiągi – W212 był wzorem do naśladowania.

Mercedes W212

Wpadki – nawet arystokracie może puścić szew

Nawet w Mercedesie nie wszystko jest idealne. W przypadku W212 największym problemem okazały się tylne wózki zawieszenia, które w wielu egzemplarzach nadzwyczaj szybko lubiły sobie skorodować. Na szczęście producent szybko zareagował akcją serwisową i nawet dzisiaj można udać się do ASO na wymianę tego elementu w ramach akcji serwisowej. Drugim typowym mankamentem była eko-skóra na fotelach, która z czasem zaczynała pękać. Nie pytaj „czy pęknie?”, tylko „kiedy?”.

Na szczęście porządny tapicer rozwiąże ten problem bez większego uszczerbku dla portfela.

Mercedes Klasa E

Podsumowanie – Mercedes W212 to więcej niż samochód

Mercedes W212 to auto, które łączy elegancję z technologią, komfort z osiągami i klasykę z odrobiną futurystycznej odwagi. Facelifting tylko podkreślił jego potencjał i dodał mu szyku. Mimo drobnych wad, to nadal jedna z najbardziej udanych limuzyn klasy średniej, jakie opuściły bramy Stuttgartu. Nie jest ona też przesadnie awaryjna. Prawidłowo serwisowane samochody odwdzięczą się długą i w miarę bezproblemową jazdą a podstawowe koszty utrzymania są na naprawdę na bardzo przyzwoitym poziomie.

Jeśli szukasz auta, które oferuje coś więcej niż tylko jazdę – emocje, styl i ponadczasowy design – W212 nie zawiedzie. To Mercedes, który nie musi się starać, żeby robić wrażenie. On po prostu je robi.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry